IN.66.2026
Szanowna Pani Prezydent,
w ostatnich dniach przez polskie szkoły przetoczyła się bezprecedensowa fala przemocy i bezpośrednich zagrożeń życia. Brutalny atak nożownika w Ostrołęce, śmiertelne ugodzenie pracownicy szkoły w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem, ewakuacje dziesiątek placówek oraz zatrzymania nastolatków z niebezpiecznymi narzędziami brutalnie obnażyły stan zabezpieczenia polskiej oświaty. To nie są odosobnione incydenty – to dowód na to, że dotychczasowy, często fasadowy system bezpieczeństwa nie działa.
Pytanie o to, czy słupskie szkoły są przygotowane na wtargnięcie napastnika, atak nożownika czy wniesienie materiałów niebezpiecznych, przestało być kwestią akademickiej dyskusji. To sprawa fundamentalnego bezpieczeństwa tysięcy słupskich dzieci i pracowników oświaty.
Z całą mocą pragnę podkreślić, że nie przyjmuję i mieszkańcy Słupska również nie przyjmą w odpowiedzi na niniejszą interpelację urzędniczych formułek, którymi magistrat zwykł zbywać trudne pytania. Odpowiedzi w stylu: „Urząd Miejski monitoruje na bieżąco”, „pozostajemy w stałym kontakcie ze służbami” czy „dyrektorzy wykazują należytą czujność”, uznam za otwarte uchylanie się od odpowiedzialności. Rolą organu prowadzącego nie jest bierne obserwowanie sytuacji, lecz twarde egzekwowanie procedur, infrastruktury i środków finansowych.
Moje głębokie zaniepokojenie budzi dotychczasowa postawa pionu edukacji Urzędu Miejskiego. Podczas posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w dniu 22 września 2026 roku, odpowiedzialna za oświatę wiceprezydent Beata Chrzanowska z Koalicji Obywatelskiej, odnosząc się do kwestii weryfikacji i organizacji szkoleń, oświadczyła wprost:
„liczba uczestników, wymiar czasowy, miejsce realizacji – jest poza zasięgiem prezydenta, ponieważ liczba uczestników, czyli liczba członków rady pedagogicznej, to jest informacja, którą miasto nie posiada na tę chwilę, jeśli mówimy o konkretnym szkoleniu”.
Tymczasem z oficjalnego pisma Prezydenta Miasta Słupska z dnia 11 czerwca 2026 r. (znak pisma: E.0012.7.2026.KDP) wynika wprost, że Miasto Słupsk przeznaczyło na doskonalenie zawodowe nauczycieli w 2026 roku gigantyczną kwotę 1 341 343 zł,a podziału tych publicznych pieniędzy dokonuje komisja, w której zasiada dwóch urzędników Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego!
Lektura zatwierdzonego przez miasto wykazu szkoleń budzi fundamentalne pytania o priorytety organu prowadzącego. Podczas gdy w szkołach giną ludzie od ciosów nożem, w słupskim budżecie oświatowym znalazły się dziesiątki tysięcy złotych na kursy z: „Animal Kids Yoga”, „Canva dla nauczycieli”, „Zimowej playlisty”, „Kubeczkowego SHOW!”, „Cha-chy, salsy i innych tańców” czy „Marki osobistej nauczyciela”. W tym samym czasie szkolenia z procedur ratowania życia, pierwszej pomocy przedmedycznej czy reagowania na bezpośredni atak fizyczny stanowią w wykazie absolutny margines – na poziomie pojedynczych placówek!
Twierdzenie przez wiceprezydent Chrzanowską, że organ prowadzący nie posiada wiedzy o frekwencji i wymiarze czasowym szkoleń, za które płaci z kieszeni podatników, jest jawnym przyznaniem się do braku nadzoru. Organ prowadzący, który nie wie, kto, kiedy i w czym został przeszkolony, nie panuje nad bezpieczeństwem w szkołach.
W związku z powyższym, proszę o odpowiedź na poniższe pytania:
- Jakie konkretne polecenia i wytyczne wydało Miasto Słupsk dyrektorom podległych szkół podstawowych i ponadpodstawowych po tragicznych wydarzeniach z ostatnich dni? Proszę o wykaz podjętych kroków w zakresie:
- rygorystycznego uszczelnienia wejść do budynków szkolnych w trakcie lekcji,
- procedur legitymowania i weryfikacji celu wizyty osób trzecich,
- wzmocnienia dyżurów nauczycielskich przy strefach wejściowych i na korytarzach,
- weryfikacji gotowości personelu na atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia (tzw. aktywny zabójca).
- Czy wszystkie publiczne szkoły w Słupsku dysponują aktualnymi, spisanymi i przećwiczonymi procedurami reagowania na wypadek:
- wtargnięcia napastnika z bronią lub niebezpiecznym narzędziem (nożem, maczetą),
- wniesienia materiałów wybuchowych lub substancji niebezpiecznych,
- zagrożenia z zewnątrz i konieczności natychmiastowego zaryglowania placówki?
Kiedy w poszczególnych placówkach (proszę o wykaz z podziałem na szkoły) odbyły się ostatnie ćwiczenia praktyczne lub symulacje z udziałem Komendy Miejskiej Policji i Państwowej Straży Pożarnej?
- Weryfikacja słów wiceprezydent Chrzanowskiej i rewizja priorytetów szkoleniowych:
- Skoro z pisma z 11 czerwca 2026 r. (E.0012.7.2026.KDP) wynika, że to komisja z udziałem urzędników Wydziału Edukacji dzieliła pulę ponad 1,34 mln zł na szkolenia, dlaczego wiceprezydent Beata Chrzanowska twierdzi, że kontrola nad liczbą uczestników i realizacją szkoleń leży „poza zasięgiem prezydenta”?
- Ilu konkretnie nauczycieli i pracowników obsługi w słupskich szkołach zostało w 2026 r. realnie przeszkolonych z zakresu obrony, procedur bezpieczeństwa oraz kwalifikowanej pierwszej pomocy przedmedycznej?
- Czy w związku z wydarzeniami w kraju Miasto Słupsk w trybie pilnym zweryfikuje plan dofinansowania doskonalenia zawodowego i przekieruje środki wydawane m.in. na marketing osobisty, animacje taneczne czy aplikacje graficzne na obowiązkowe, certyfikowane szkolenia z procedur bezpieczeństwa i ochrony życia dla wszystkich rad pedagogicznych?
- Jakie środki finansowe Miasto Słupsk przeznaczyło w 2026 r. i zabezpieczy w projekcie budżetu na 2027 r. na twardą infrastrukturę ochronną w szkołach (domofony, monitoring wizyjny, elektroniczna kontrola dostępu, systemy alarmowe, bramki)? W ilu miejskich placówkach wejście główne pozostaje zamknięte w trakcie trwania zajęć lekcyjnych?
- Ilu psychologów i pedagogów szkolnych (w przeliczeniu na etaty oraz w relacji do liczby uczniów) przypada w słupskich placówkach oświatowych w roku szkolnym 2026/2027 – w podziale na szkoły? Czy miasto planuje zwiększenie tego wsparcia w obliczu skokowego wzrostu agresji rówieśniczej i radykalizacji nastolatków?
- Czy do Wydziału Edukacji lub dyrektorów szkół dotarły w bieżącym roku szkolnym sygnały o groźbach kierowanych przez uczniów w sieci, wnoszeniu niebezpiecznych przedmiotów lub niepokojących zachowaniach? Jeśli tak – jakie podjęto kroki prawne i w jaki sposób zaalarmowano rodziców?
- Czy Miasto Słupsk wprowadzi w trybie pilnym jednolity, odgórny i bezwzględnie egzekwowany miejski regulamin kontroli dostępu do obiektów oświatowych, kończąc z przerzucaniem pełnej odpowiedzialności na poszczególnych dyrektorów placówek?
Oczekuję merytorycznej, szczegółowej odpowiedzi popartej twardymi danymi liczbowymi, datami oraz nazwami placówek – w terminie przewidzianym ustawą.
Rodzice, uczniowie oraz pracownicy oświaty mają prawo wiedzieć, że ich bezpieczeństwo jest realnie chronione, a nie sprowadzane do urzędniczego samozadowolenia.
/-/ Kacper Moroz
Radny
Rady Miejskiej w Słupsku