Interpelacja ws. rażących dysproporcji w kosztach delegacji, braku transparentności oraz celowości wyjazdów zagranicznych wiceprezydent Marty Makuch

IN.50.2026

Szanowna Pani Prezydent,

Po raz kolejny zmuszony jestem odnieść się do odpowiedzi na moją interpelację. Tym razem dotyczy to odpowiedzi na interpelację z dnia 11 grudnia 2025 r.. Dokument ten otrzymałem dopiero 16 stycznia 2026 r. – z rażącym, 22-dniowym opóźnieniem względem ustawowego terminu wynikającego z art. 24 ust. 6 ustawy o samorządzie gminnym. Miesiąc oczekiwania na pismo pełne urzędniczych frazesów o „wymianie doświadczeń” to jawna kpina z mandatu radnego i Mieszkańców Słupska.

Rejestr delegacji za rok 2025 to lektura zdumiewająca. Obnaża on rażący dualizm standardów: oszczędny model Pani Prezydent versus bizantyjski model wiceprezydent Marty Makuch

Zestawienie kosztów delegacji na tej samej trasie (Słupsk-Warszawa) jest dla Pani zastępczyni kompromitujące:

  • Prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka (16.01.2025): podróż PKP, łączny koszt: 316,60 zł.
  • Wiceprezydent Marta Makuch (04.06.2025): podróż samochodem prywatnym, łączny koszt: 1310,00 zł.

W drodze prostej matematyki: 1310,00 zł316,60 zł = 4,14 . Jedna podróż Pani wiceprezydent Makuch kosztuje podatnika tyle, co cztery wyjazdy Pani Prezydent. Czy transport publiczny, z którego korzystają tysiące Słupszczan i sama Pani Prezydent, narusza poczucie prestiżu Pani wiceprezydent? Czy luksus podróży prywatnym autem (różnica niemal 1000 zł) to koszt, który bezrefleksyjnie mają brać na siebie podatnicy?

Rejestr wykazuje wyjazdy, których merytoryczny zysk dla miasta jest niemożliwy do zweryfikowania:

  • Włochy (maj 2025): Pani wiceprezydent udała się tam oglądać oczyszczalnię ścieków. Z drugiej zaś strony, jako miasto chwalimy się jedną z najnowocześniejszych i najlepiej działających oczyszczalni. Czy słońce Italii i śródziemnomorska kuchnia to jedyne, czego brakuje naszym inżynierom, że fundujemy Pani wiceprezydent takie „studyjne” wycieczki?
  • Szwajcaria (listopad 2025): 6-dniowy wyjazd za 2255,07 zł. W sierpniu 2025 roku otrzymaliśmy informację o ponad 76 mln dofinansowania z Funduszy Szwajcarskich. Po co więc ta kosztowna delegacja w listopadzie? Czy to nagroda za sukces wypracowany przez urzędników merytorycznych?

Pamiętamy wyprawę wiceprezydent Makuch do Indonezji za 5435,87 zł pod pretekstem „sztuki batiku”. Można więc odnieść wrażenie, że pasja wiceprezydent Makuch do podróżowania na koszt miasta trwa w najlepsze, podczas gdy mieszkańcy borykają się z rosnącymi kosztami życia.

Pani Marta Makuch systematycznie wybiera najdroższe formy transportu, co stoi w rażącej sprzeczności z polityką proekologiczną miasta:

  • Mikołajki: koszt paliwa to 910,80 zł przy łącznej kwocie 1770,63 zł.
    Warto zaznaczyć, że kongres, w którym uczestniczyła Pani wiceprezydent, odbywał się w 5-gwiazdkowym Hotelu Gołębiewski.
  • Elbląg: koszt 1008,20 zł za krótki wyjazd subregionalny.

Pani Prezydent, czy w Ratuszu obowiązuje zasada, że im niższy szczebel urzędniczy, tym większy luksus? Jak to możliwe, że 4 grudnia 2025 roku, Pani – jako głowa miasta – sama prowadzi auto do Gdańska, podczas gdy Pani zastępczyni, Beata Chrzanowska, nie rusza się do Warszawy bez służbowego szofera? Czy to są te oszczędności, o których Państwo tyle mówicie? Będąc już przy delegacji wiceprezydent Chrzanowskiej z dnia 4 grudnia 2025 roku chciałbym zwrócić uwagę na szereg niepokojących kwestii.

Mianowicie, w oficjalnej odpowiedzi podano, że celem był „Parlamentarny Zespół ds. Edukacji” – zespół o takiej nazwie nie istnieje. Chodziło zapewne o odbywający się tego dnia Parlamentarny Zespół ds. współpracy edukacji samorządowej i niesamorządowej. Świadczy to o niedbałości w przygotowaniu dokumentacji dla Rady Miejskiej.

Mimo fizycznej obecności (i licznych zdjęć opublikowanych przez wiceprezydent Chrzanowską w mediach społecznościowych), Pani wiceprezydent nie została nawet powitana przez przewodniczącą zespołu, choć ta witała zdaje się wszystkich (nawet merytorycznych urzędników z mniejszych JST), a z nagrań posiedzenia wynika, że ani pani wiceprezydent Chrzanowska, ani wicedyrektor Wydziału Edukacji Sylwia Żuk nie zabrały głosu ani razu. Co istotne, w posiedzeniu, co zresztą było podkreślane, można było uczestniczyć zdalnie. Dlaczego zatem podatnicy musieli opłacić szofera i delegację na „wycieczkę fotograficzną”?

W poprzedniej interpelacji prosiłem o wskazanie wymiernych korzyści dla miasta z każdego wyjazdu z osobna. Odpowiedź o „budowaniu relacji” jest urzędniczą bezczelnością. Jest to termin-wytrych, który ma przykryć brak konkretnych efektów. Słupszczanie płacą za realne korzyści dla miasta, a nie za turystykę konferencyjną i albumy pamiątkowych zdjęć, bo jeśli jedynym efektem wyjazdu za tysiące złotych są pamiątkowe zdjęcia, to pieniądze te zostały wyrzucone w błoto.

W związku z powyższym żądam:

  1. Przedstawienia szczegółowych raportów merytorycznych z wyjazdów do Szwajcarii i Włoch – co konkretnie zyskało dzięki nim miasto?
  2. Wyjaśnienia, dlaczego wiceprezydent Marta Makuch nie korzysta z oszczędnego transportu zbiorowego wzorem Pani Prezydent, naruszając zasadę celowości i gospodarności wydatków publicznych?
  3. Podania konkretnej kwoty oszczędności, jakie uzyskałoby miasto w 2025 r., gdyby Pani Makuch korzystała z PKP na trasach krajowych zamiast generować koszty „złotej kilometrówki”.

Słupszczanie nie są sponsorami turystycznych ambicji magistratu. Oczekuję odpowiedzi merytorycznej i terminowej.

/-/ Kacper Moroz
Radny
Rady Miejskiej w Słupsku

INTERPELACJA W FORMACIE PDF

KOREKTA INTERPELACJI W FORMACIE PDF

Działając w poczuciu pełnej odpowiedzialności za rzetelność i merytorykę sprawowanego mandatu radnego, składam niniejszą autopoprawkę do mojej interpelacji (IN.50.2026) z dnia 28 stycznia 2026 r. ws. rażących dysproporcji w kosztach delegacji, braku transparentności oraz celowości wyjazdów zagranicznych wiceprezydent Marty Makuch.

W punkcie dotyczącym udziału wiceprezydent Beaty Chrzanowskiej w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Współpracy Edukacji Samorządowej i Niesamorządowej w dniu 4 grudnia 2025 r. (w którym można było również uczestniczyć zdalnie), wskazałem na brak aktywności merytorycznej Pani wiceprezydent. Po ponownej, szczegółowej weryfikacji nagrania z posiedzenia, do której skłoniła mnie bezpośrednia informacja od Pani wiceprezydent, koryguję to stwierdzenie. Potwierdzam, iż wiceprezydent Beata Chrzanowska zabrała głos w trakcie rzeczonej dyskusji. Do pierwotnego stwierdzenia skłoniło mnie to, iż na nagraniu z posiedzenia nie było widać Pani wiceprezydent, a przewodnicząca obradom udzielając głosu nie użyła przy tym nazwiska. 

Jako radny, dla którego merytoryka jest fundamentem pracy publicznej, uważam za oczywiste niezwłoczne skorygowanie błędu w momencie jego ujawnienia.

Jednocześnie pragnę podkreślić, że powyższe sprostowanie w żadnym stopniu nie unieważnia pozostałych, kluczowych pytań zawartych w mojej interpelacji, które podtrzymuję w całości:

1. Nadal oczekuję wyjaśnień dotyczących rażącej różnicy w kosztach podróży (ponad czterokrotnej!) na trasie Słupsk-Warszawa między Panią Prezydent (PKP) a wiceprezydent Martą Makuch (samochód prywatny).

2. Podtrzymuję pytania o merytoryczny zysk dla miasta z wyjazdów do Włoch i Szwajcarii oraz o zasadność wyjazdu wiceprezydent Beaty Chrzanowskiej w sytuacji, gdy posiedzenie zespołu parlamentarnego dawało pełną możliwość uczestnictwa zdalnego.

3. Proszę o podanie konkretnej kwoty oszczędności, jakie uzyskałoby miasto w 2025 r., gdyby Pani Makuch korzystała z PKP na trasach krajowych zamiast generować koszty „złotej kilometrówki”.

/-/ Kacper Moroz
Radny
Rady Miejskiej w Słupsku