Czy urzędnik może zignorować ustawowy termin odpowiedzi na pytania o wydatki publiczne, bo „były Święta”? Władze Słupska twierdzą, że tak. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, radny Kacper Moroz, mówi: „Sprawdzam” i składa skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Sprawa ma swój początek 17 grudnia 2025 roku To właśnie tego dnia radny Kacper Moroz skierował do Prezydenta Miasta Słupska oficjalne zapytanie (nr Z.38.2025) . Pytania były konkretne i dotyczyły wydatkowania publicznych pieniędzy na podróże służbowe w 2024 roku . Choć ustawa daje na odpowiedź 14 dni, dokumenty do dziś nie ujrzały światła dziennego.
W oficjalnym piśmie Wiceprezydent Słupska, Beata Chrzanowska (KO) stwierdziła, że terminów nie dotrzymano, ponieważ w okresie świątecznym „znaczna część pracowników korzystała z urlopów wypoczynkowych”. Co więcej, władze miasta bagatelizują sprawę, nazywając rozliczenie roku 2024 „sprawami archiwalnymi”, które rzekomo nie są pilne.
Klucz do kontroli: Zestawienie 2024 vs 2025
Radny Moroz punktuje tę narrację. Wskazuje, że dane za 2024 rok są kluczowe właśnie teraz – na początku 2026 roku. Dlaczego?
– Za chwilę składam analogiczne zapytanie o koszty delegacji za dopiero co zakończony rok 2025. Aby ta kontrola miała sens, muszę mieć punkt odniesienia. Chcę położyć obok siebie faktury z 2024 i 2025 roku, żeby zobaczyć czarno na białym: czy wydatki na „turystykę urzędniczą” rosną? Czy Urząd zaciska pasa, czy wręcz przeciwnie? Tylko w ten sposób możemy zobaczyć, czy wydatki na wyjazdy rosną, czy maleją i czy Urząd szuka oszczędności. Bez tych danych rzetelna analiza trendów jest niemożliwa, a zwłoka Urzędu skutecznie blokuje moją pracę. – wyjaśnia Kacper Moroz.
Blokując dostęp do danych za 2024 rok (nazywając je „archiwum”), Urząd w praktyce uniemożliwia radnemu ocenę polityki finansowej miasta w dłuższej perspektywie.
Sąd rozstrzygnie spór
Kacper Moroz postanowił nie czekać bezczynnie na „łaskę” urzędników. Po bezskutecznym wezwaniu Prezydenta do przestrzegania prawa, 15 stycznia 2026 r. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na bezczynność organu.
W skardze radny wnosi nie tylko o nakazanie udzielenia odpowiedzi, ale również o wymierzenie organowi grzywny, co ma zdyscyplinować Urząd na przyszłość.
– Tłumaczenie łamania ustawy urlopami pracowników to przejaw arogancji władzy. Takim samem przejawem arogancji władzy jest swobodne interpretowanie sztywnych zapisów ustawowych. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze, a rolą radnego jest to egzekwować, nawet jeśli wymaga to wejścia na drogę sądową – podsumowuje Kacper Moroz.
Sprawa trafi teraz na wokandę gdańskiego sądu.
TREŚĆ ZAPYTANIA Z DNIA 17 GRUDNIA
ODPOWIEDŹ WICEPREZYDENT CHRZANOWSKIEJ DOT. WYDŁUŻENIA TERMINU
WEZWANIE DO USUNIĘCIA NARUSZENIA PRAWA
ODPOWIEDŹ WICEPREZYDENT CHRZANOWSKIEJ NA WEZWANIE DO USUNIĘCIA NARUSZENIA PRAWA