IN.34.2025
Szanowna Pani Prezydent,
W ostatnich miesiącach rząd Donalda Tuska zaprezentował nową wersję koncepcji Centralnego Portu Komunikacyjnego – projektu, który w założeniu miał być impulsem rozwojowym dla całej Polski, również dla takich miast jak Słupsk. Niestety, ogłoszone plany ujawniają niepokojącą tendencję: marginalizację mniejszych i średnich ośrodków miejskich na rzecz metropolii, przede wszystkim Warszawy i Trójmiasta.
Z dotychczasowych informacji oraz opublikowanych map wynika jasno, że Słupsk został całkowicie pominięty w układzie planowanych tras kolejowych dużych prędkości. Jeszcze do niedawna mówiło się o połączeniu naszego miasta z Warszawą w czasie około trzech godzin – obecnie taka możliwość została zepchnięta na margines, a realna dostępność komunikacyjna regionu Pomorza Środkowego ulega dalszemu pogorszeniu.
Rządowa opowieść o „rozwoju dla wszystkich” kończy się na rogatkach metropolii. Nowa koncepcja CPK to de facto projekt dla Warszawy, Trójmiasta i kilku wybranych aglomeracji. Dla reszty – dla takich miast jak Słupsk – oznacza to jedno: peryferyzację.
Skutki? Pogarszająca się dostępność komunikacyjna regionu. Zmniejszenie atrakcyjności inwestycyjnej. Utrudniony dostęp do uczelni, miejsc pracy i rynku usług. I wreszcie – kolejna fala emigracji młodych ludzi, którzy mają coraz mniej powodów, by wiązać swoją przyszłość z Pomorzem Środkowym.
Warto przypomnieć, że to właśnie za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości podpisano umowę i rozpoczęto realizację budowy drugiego toru kolejowego między Słupskiem a Lęborkiem. Inwestycja ta przyczyni się do poprawy czasu przejazdu i przepustowości na tym odcinku, a także w kierunku Trójmiasta. Ale bez Centralnego Portu Komunikacyjnego i bez głównych „szprych”, które miały łączyć nasz region z centrum kraju, cały ten wysiłek traci sens.
Nie będzie modelu, który przewidywał dojazd z Słupska do Warszawy w 3 godziny i 15 minut, ani szybkiego połączenia z samym CPK. Zostaniemy w tyle – mimo że infrastruktura regionalna była już rozbudowywana z myślą o większym planie.
W tej wersji Polski – Polski Donalda Tuska – dla takich miast jak nasze nie przewidziano miejsca. Trudno nie odnieść wrażenia, że CPK stał się kolejnym narzędziem centralizacji, a nie narzędziem rozwoju. A to nie tylko błąd strategiczny – to krzywda wyrządzona całym regionom.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy Urząd Miejski w Słupsku przeprowadził jakiekolwiek analizy wpływu nowej koncepcji CPK na komunikację kolejową naszego miasta z Warszawą i innymi kluczowymi ośrodkami centralnymi?
- Czy Miasto Słupsk było w jakikolwiek sposób zaangażowane w proces konsultacyjny nowej koncepcji CPK? Jeśli tak – jakie stanowisko przedstawiono? Jeśli nie – dlaczego pominięto głos samorządu?
- Czy Pani Prezydent planuje oficjalne wystąpienie do rządu i/lub spółki CPK z wnioskiem o uwzględnienie Słupska (lub przynajmniej regionu Pomorza Środkowego) w planowanej siatce połączeń?
- Czy Miasto Słupsk zamierza postulować przyznanie środków rekompensacyjnych lub alternatywnych inwestycji infrastrukturalnych dla regionów pominiętych w projektach CPK?
- Czy władze miasta prowadzą dialog z sąsiednimi samorządami (np. Koszalinem, Lęborkiem, Bytowem) w celu wypracowania wspólnego stanowiska w obronie interesów Pomorza Środkowego i przedstawienia go rządowi?
/-/ Kacper Moroz
Radny
Rady Miejskiej w Słupsku