Radny Kacper Moroz złożył w Prokuraturze Rejonowej w Słupsku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie sprawców. Sprawa dotyczy bezprecedensowego incydentu bezpieczeństwa – wszystko wskazuje na to, że z Urzędu Miejskiego lub bezpośrednio z Systemu FALA wyciekły wrażliwe dane transakcyjne. Bezpośrednią ofiarą tego procederu mógł paść sam samorządowiec.
Z ustaleń radnego wynika, że powiązania personalne w tej sprawie skupione są wokół lokalnego środowiska Koalicji Obywatelskiej oraz działaczy tej formacji. W piśmie skierowanym do śledczych znalazły się wnioski o natychmiastowe zabezpieczenie kluczowego materiału dowodowego, w tym logów serwerów, historii dostępów i korespondencji, aby wykluczyć ryzyko zacierania cyfrowych śladów oraz mataczenia.
„Koniec poczucia bezkarności i traktowania miasta jak prywatnego folwarku. Czas na twarde rozliczenia. Nie dam się zastraszyć i doprowadzę tę sprawę do samego końca!” – komentuje radny Kacper Moroz.
Jak podkreśla samorządowiec w ramach sprzeciwu wobec patologii władzy, ze względu na dobro trwającego postępowania przygotowawczego pełna dokumentacja techniczna oraz konkretne nazwiska zostaną podane do wiadomości publicznej w odpowiednim czasie. Sprawa ma charakter rozwojowy.