Dobre wiadomości dla mieszkańców zachodniej części Słupska. Po latach konsekwentnych zabiegów, interwencji i wsłuchiwania się w głosy zaniepokojonych Słupszczan, jedno z najbardziej newralgicznych i niebezpiecznych miejsc na mapie drogowej miasta doczeka się gruntownej poprawy bezpieczeństwa. Podpisana została oficjalna umowa z wykonawcą – firmą Trafic – na budowę stałej sygnalizacji świetlnej na zbiegu ulic Zaborowskiej, Korfantego i Wincentego Witosa. Całkowity koszt tej kluczowej inwestycji wynosi 383 tysiące złotych, a nowoczesna infrastruktura sterowania ruchem ma zostać oddana do użytku w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Dla radnego Kacpra Moroza doprowadzenie do zabezpieczenia tego skrzyżowania stanowiło jedno z pierwszych i najważniejszych zobowiązań podjętych na początku kadencji w Radzie Miejskiej. Sprawa nabrała oficjalnego biegu 30 lipca 2024 roku, kiedy radny skierował do władz miasta szczegółową interpelację, będącą bezpośrednią odpowiedzią na apele rodziców i kierowców z pobliskich osiedli. W swoim wystąpieniu radny wskazywał na konieczność wdrożenia natychmiastowych rozwiązań: od doraźnej poprawy widoczności w rejonie skrzyżowania, aż po bezzwłoczne skierowanie do realizacji projektu stałej sygnalizacji, który od dłuższego czasu oczekiwał na wdrożenie w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej.
Dotychczasowy układ drogowy w tym rejonie od lat generował ogromne zagrożenie. Ulica Zaborowska pełni funkcję głównej osi tranzytowej wzdłuż dynamicznie rozbudowujących się osiedli mieszkaniowych. Spory potok aut, połączony z niesymetrycznymi wlotami dróg podporządkowanych oraz ograniczonym polem widzenia, sprawiał, że bezpieczne włączenie się do ruchu z ulic Witosa i Korfantego graniczyło w godzinach szczytu z cudem. Co gorsza, historia tego miejsca naznaczona była kolizjami oraz groźnymi potrąceniami pieszych. Skrzyżowanie to stanowi przecież codzienną drogę do Szkoły Podstawowej nr 16 oraz pobliskiego przedszkola dla setek dzieci mieszkających przy ulicach Korfantego, Mireckiej, Dywizjonu 303 czy Szpilewskiego. W rejonie, gdzie w szybkim tempie przybywa nowych bloków, domów jednorodzinnych, a wraz z nimi pieszych, rowerzystów i kierowców, dostosowanie infrastruktury drogowej do realiów demograficznych stało się kwestią elementarnego bezpieczeństwa.
„Bezpieczeństwo mieszkańców, a zwłaszcza najmłodszych Słupszczan idących rano do szkoły i przedszkola, nie może być przedmiotem kompromisów ani urzędowego odkładania spraw na półkę. Kiedy w lipcu 2024 roku składałem interpelację w tej sprawie, postawiłem sobie za punkt honoru, że nie odpuszczę, dopóki gotowa dokumentacja leżąca w ZIM nie przełoży się na realne prace budowlane. Dziś mamy czarno na białym dowód, że merytoryczna presja, konsekwencja i upór przynoszą wymierne efekty. Chcę z całego serca podziękować mieszkańcom za czujność, determinację i zaufanie. To nasz wspólny sukces, który pokazuje, że kiedy samorządowiec działa ramię w ramię z mieszkańcami, urząd musi zacząć słuchać” — podkreśla radny Kacper Moroz.
Podpisanie umowy z wykonawcą i wejście inwestycji w fazę wykonawczą zamyka etap wielomiesięcznej batalii o środki i decyzje administracyjne. Zgodnie z zapowiedzią radnego, finał procedur przetargowych nie oznacza jednak końca czuwania nad sprawą. Przebieg zaplanowanych prac budowlanych oraz dotrzymanie trzymiesięcznego terminu ich zakończenia będą na bieżąco monitorowane, aby nowa sygnalizacja jak najszybciej zapewniła spokój i bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu.