Centra Integracji Cudzoziemców w Gdańsku i Słupsku już funkcjonują, a na ich działanie przeznaczono gigantyczne środki publiczne. Radny Kacper Moroz, skierował do Marszałka Województwa Pomorskiego szczegółowy wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Cel jest jasny: pełna kontrola nad wydatkowaniem pieniędzy i bezpieczeństwo mieszkańców.
Projekt tworzenia sieci centrów integracji wynika z realizacji Programu Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (FAMI) na lata 2021–2027. Choć środki te płyną z budżetu unijnego i krajowego, ich skala oraz sposób wydatkowania budzą uzasadnione pytania o efektywność i skutki społeczne dla lokalnych wspólnot.
Gigantyczne kwoty i długoletni projekt
Z oficjalnych danych wynika, że województwo pomorskie na funkcjonowanie CIC otrzymało ogromne wsparcie finansowe:
-
Łączna wartość projektu w naszym regionie to 30 022 767,36 zł.
-
Dofinansowanie z funduszu FAMI wynosi aż 27 020 490,62 zł.
-
Czas trwania projektu jest przewidziany na lata, a jego końcowa data nie może przekroczyć 30 czerwca 2029 roku.
Kacper Moroz chce wiedzieć, jak te miliony są rozliczane w praktyce. Skoro projekty CIC nie są inwestycjami budowlanymi, pieniądze te trafiają m.in. na wynagrodzenia personelu, najem powierzchni oraz usługi dla migrantów. Radny domaga się pełnego zestawienia kosztów za rok 2025.
Bezpieczeństwo i brak głosu mieszkańców
Największe kontrowersje budzi fakt, że centra – działające w formule „jednego okienka” (One-Stop-Shop) – zostały uruchomione bez szerokich konsultacji z mieszkańcami. Kacper Moroz w swojej interwencji stawia pytania, które do tej pory pomijano. Wniosek zawiera zapytanie o raporty Policji dotyczące wpływu tych placówek na porządek publiczny. Radny Moroz chce również wyjaśnić rolę organizacji pozarządowych oraz strukturę narodowościową migrantów, którzy już korzystają ze wsparcia.
Merytoryczny nadzór zamiast ideologii
Radny Kacper Moroz nie zgadza się na prowadzenie polityki faktów dokonanych za plecami mieszkańców. Jako radny odważnie punktuje brak transparentności: „Skoro wydajemy 30 milionów złotych na projekt, który ma trwać do 2029 roku, to jako mieszkańcy mamy prawo wiedzieć, ilu migrantów tu przebywa, jakie są ich narodowości i czy po tych kursach rzeczywiście podejmują pracę, czy jedynie obciążają system”.
Radny zapowiedział, że po otrzymaniu odpowiedzi od Marszałka, wszystkie dane zostaną upublicznione. „Mieszkańcy muszą mieć pełną wiedzę o tym, co dzieje się w ich mieście za publiczne pieniądze” – dodaje.
Z treścią złożonego wniosku można zapoznać się tutaj.