W czasie, gdy mieszkańcy Słupska borykają się z drastycznymi podwyżkami cen energii i coraz wyższymi kosztami życia, w ratuszu trwa finansowy festiwal. Radny Kacper Moroz, pełniący funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej, dotarł do danych, które rzucają nowe światło na system nagradzania miejskich dygnitarzy. To odpowiedź na jego interpelację. Dokumenty wskazują na ogromne kwoty płynące do kieszeni wąskiej grupy urzędników, co radny wprost nazywa „słupskim bizancjum”.
Dodatki za… opóźnienia? Groteska na Ringu
Szczególne kontrowersje budzi sprawa wiceprezydent Marty Makuch. Jak wynika z oficjalnej odpowiedzi na interpelację, otrzymuje ona dodatek specjalny w wysokości 6 410,00 zł miesięcznie. Uzasadnieniem jest m.in. nadzór nad kontynuacją budowy ringu miejskiego.
Zdaniem radnego Moroza sytuacja jest groteskowa: inwestycja, która dawno powinna być gotowa, wciąż generuje koszty przekraczające pierwotne założenia, a termin jej oddania pozostaje mglisty. Co więcej, radny zapowiada, że nadchodzący raport komisji rewizyjnej obnaży błędy w planowaniu tego przedsięwzięcia. Mimo to, wiceprezydent Makuch zainkasowała również 7 000,00 zł jednorazowej nagrody za „sumienne wypełnianie obowiązków”.
Beata Chrzanowska i sieć finansowych przywilejów
Równie mocno radny Moroz zwraca uwagę na drugą wiceprezydent, Beatę Chrzanowską. Otrzymała ona identyczną nagrodę roczną w wysokości 7 000,00 zł. Dodatkowo, co miesiąc pobiera dodatek specjalny w kwocie 5 424,00 zł, m.in. za nadzór nad Słupskim Centrum Usług Wspólnych oraz procesem sprzedaży mieszkań. Co ciekawe, w uzasadnieniu pojawia się również inwestycja STBS, gdzie nie wbito nawet pierwszej łopaty. Według radnego, skala tych dodatków przy jednoczesnym braku widocznych sukcesów w zarządzanych obszarach, jest nie do zaakceptowania dla zwykłego obywatela, którego nie stać na podstawowe leki.
Skarbnik od długów i Sekretarz od granic
Analiza dokumentów ujawnia kolejne zaskakujące wydatki:
-
Skarbnik Miasta, Anna Gajda: Otrzymuje dodatek specjalny, który od listopada 2025 roku wzrósł do 8 500,00 zł miesięcznie. Radny Moroz pyta retorycznie: “czy dodatkowe tysiące złotych to naprawdę premia za „zarządzanie deficytem” i długiem miasta? To jaki jest zakres obowiązków skarbnika?”. Ponadto skarbnik otrzymała 6 000,00 zł nagrody rocznej.
-
Sekretarz Tomasz Czuczak: Pobiera miesięczny dodatek w wysokości 1 800,00 zł m.in. za proces rozszerzenia granic miasta. Radny zauważa, że proces ten nie przyniósł efektów, jakich oczekiwano, a mimo to sekretarz otrzymał z tego tytułu dodatkową nagrodę w wysokości 6 000,00 zł.
Spółki miejskie – druga pensja w radach nadzorczych
Obraz „tłustych kotów” dopełniają zasiadania w radach nadzorczych i zarządach spółek miejskich:
-
Marta Makuch figuruje w radzie nadzorczej spółki Innobaltica, gdzie wynagrodzenie zmienne dla zarządu wyniosło w 2025 roku od blisko 45 000 zł do niemal 50 000 zł.
-
Anna Gajda odnajduje się w spółce Wodociągi Słupsk, gdzie wynagrodzenie zmienne dla członka zarządu wyniosło 54 601,80 zł.
Koniec z folwarkiem?
Suma nagród dla dyrektorów składających oświadczenia majątkowe wyniosła w 2025 roku blisko 50 000 zł, a dla tych, którzy oświadczeń składać nie muszą – ponad 72 000 zł.
„To narracja o ludziach, którzy oderwali się od rzeczywistości” – komentuje radny Moroz.
Zapowiada on dalsze merytoryczne interwencje i walkę o to, by pieniądze podatników były wydawane na realne potrzeby mieszkańców, a nie na utrzymanie bizantyjskiego stylu życia lokalnej władzy.
Z treścią dokumentu można zapoznać się tutaj.